Posty

1 października 2017

Obraz
No i nadszedł październik. Ten miesiąc najbardziej ze wszystkich kojarzy mi się z jesienią. Z tą najpiękniejszą jesienią- kolorowymi liśćmi, kasztanami, słońcem, jeszcze bez pluchy i wielkich przymrozków. I taki właśnie był dzisiejszy dzień. Miałam okazje oglądać go od świtu a właściwie już od 4, aż do zmierzchu. W lesie jeszcze tej jesieni bardzo nie widać, w parkach natomiast tak! I ten pierwszy dzień 'mojej' jesieni sprowokował mnie do spontana. Uwierz, znając mnie wiedziałbyś, że spontan to zdecydowanie nie jest moje drugie imię, a jednak! I w ostatnim czasie te spontany są bardzo udane. Wobec tego powstaje pytanie czy warto wszystko planować i mieć pod linijką. Nie wiem. Pewnie i tak i nie. Typowa kobieca odpowiedź. :) Ale naprawdę jeszcze nie wiem. Lubię mieć plan, ale spontaniczne sytuacje też mnie nie zawodzą. Chyba zatem będę jak chorągiewka. Nie, nie taka chwiejna. :) Ale ona się rusza tak jak wiatr jej zawieje. Elastyczność. To dobre słowo. Bycie elastycznym...

30 września 2017

Obraz
Dobry wieczór! Jak mija sobota? Imprezowo? Pielgrzymkowo?  U mnie laba, jak to w soboty. Chyba się starzeję, bo zabijają mnie moje własne rytuały ;) Szukałam dziś sukni ślubnej, wiesz? Nie dla siebie, ale dla swojej pani młodej :) Sobie już upatrzyłam!  Tak, tak, to nie dla mnie; no wieeeem ;) Dzisiaj, jako że rozgadałam się już w poście piątkowym, chciałabym wstawić wiersz.  Skoro za suknią chodziłam, a w powietrzu krążyła miłość, to poniżej i o miłości będzie. Ale innej. Wiersz Jana Twardowskiego, więc niebanalny. Boję się Twojej miłości Nie boję się dętej orkiestry przy końcu świata biblijnego tupania  boję się Twojej miłości  że kochasz zupełnie inaczej   tak bliski i inny  jak mrówka przed niedźwiedziem  krzyże ustawiasz jak żołnierzy na wysokich  nie patrzysz moimi oczyma   może widzisz jak pszczoła  dla której białe lilie są zielononiebieskie  pytającego omijas...

29 września 2017

Obraz
Dzień dobry Kochani! W piątki zazwyczaj to pisanie idzie mi opornie. Tak jak niedziele mam dla rodziny, tak piątki staram się spędzać ze znajomymi. Czasami się to nawet świetnie udaje, i dobrze!, bo wartościowi ludzie wokół Ciebie to skarb. Tacy, od których możesz i chcesz się uczyć. Przy których ironizujesz tylko z siebie, bo ich wartość jest ponad tym. Kiedy w każdej minucie jesteś sobą i tylko sobą, a mimo to, wiesz że to jest ok.  I jeszcze raz pozwolę sobie wstawić cytat, który naprawdę lubię: "Jeżeli nie pamiętasz, że historia człowieka, który stoi przed Tobą  jest święta, to daj mu święty spokój." Oni pamiętają. I ja pamiętam. Dlatego jest nam razem dobrze. Jak ktoś bardzo mądry w moich oczach powiedział: wielkość człowieka polega na tym, że zna swoją nędzę. Dojście do tego wniosku jest długie i nieprzyjemne. Samo słowo 'nędza' nie kojarzy nam się pozytywnie. Chociaż nam zazwyczaj pozytywnie kojarzą się tylko szybkie samochody i przyjemne relacje,...

28 września 2017

Obraz
Odkrycie ostatnich dni. Nie moje. Acz ważne dla mnie. Otóż, ja nie jestem Matką Teresą. Nie muszę stawać na głowie aby komuś pomóc. Pomóc wbrew sobie i może wbrew 'poszkodowanemu'. Nie za wszelką cenę.  Łatwo mi było mówić, że ja nic nie muszę ale chcę. Łatwo kiedy chodziło o wszelkie moje decyzje życiowe. Faktycznie, robiłam tylko to na co miałam ochotę. Ale jeśli trzeba było komuś pomóc, jakkolwiek, zawsze byłam. Nie spojrzałam na to nigdy w kategorii, że mogę nie chcieć lub chcieć to zrobić. A teraz uwaga!, ja nie jestem Matką Teresą! Wspaniałe uczucie, oczyszczające!  Jakoś mi tak weselej od tego dnia. Od dnia odkrycia. Mam decyzyjność. Korzystam z tego bardziej świadomie.  Niektórym ludziom nie można pomagać wbrew wszystkiemu. Jakkolwiek mocno nie chciałoby się wyciągnąć ich z bagna. Ja stopuję. Pamiętam w modlitwie. Uczestniczę biernie. Wspaniale! Czuję jak fala przepływa przeze mnie. " Więcej tlenu dostaje przez to M...

27 września 2017

Obraz
Dzień dobry! Pogoda dzisiaj nas rozpieszcza. Jest słonko, które opala twarz. Jest powietrze tak świeże, że aż smaczne. Jest wiaterek, tak delikatny, aż otulający.  Tak, byłam w lesie ;) Miejski zaduch nie jest w stanie ukazać takiego piękna bez napracowania się w wyszukiwaniu spokojnych miejsc. Spokojnym miejscem jest las. Tak ogromny, że aż z szacunkiem należy podejść do jego wieku. Tak cichy, że słyszę tylko łamane przez siebie gałązki i stukanie o siebie koron drzew. Tak spokojny, że ciężko jest zbierać grzyby! A tak właśnie, na myśli miałam dokładnie to co napisałam! ;) W lesie jest tak cicho i tak spokojnie, że myśli mi krążą po najgorszych zakamarkach duszy. A kiedy wydaje mi się, że wyciągam jakieś wnioski, patrzę do koszyka- pusto; patrzę za siebie- las, samochodu ni ma! Patrzę na zegarek - późno, słyszę burczenie- brzucha! Ale las jest niesamowity i jest za darmo! Oczyszcza nas nie tylko świeżym powietrzem, ale tym spokojem właśnie, którego w zwari...

26 września 2017

Obraz
Bywa, że życie nas przygniata, prawda? Dosiada nas niespodziewanie. Rozwala od środka. Wymaga nieoczekiwalnego.  Przerasta nas. Gubimy się.... Ale sztuką jest odnajdywanie się.Stanięcie ponad problemem. Potraktowanie go jak wybój na drodze, który trzeba ominąć. Jako coś czego nie chcesz rozwalać, a zrozumieć. Coś co sam dosiądziesz i nie dasz się przygnieść. Nie jest to łatwe. Tkwiąc w problemie jesteś jak koń, który widzi tylko to co przed tobą. Ale nie wiesz co Cię otacza. To normalne, że takie dni nadchodzą. Ważne jest jak ty do nich podchodzisz. Czy się poddajesz? Przecież to ludzkie i wygodne. Czy wzbudzasz litość i współczucie? Cóż, to też ludzkie, ale czy wygodne... Umniejszyłeś się sam dając kontrolę problemom, a teraz dajesz przyzwolenie aby i inni cie umniejszali.. Nie, to też nie jest dobre rozwiązanie. Byka trzeba brać za rogi. Chociaż ucieka. Spierdziela nam sprzed oczu. Wyciągnij wtedy swoją najbardziej uroczą chustkę, oczywiście czerwoną, i sto...

25 września 2017

Obraz
Wczoraj był 10-ty post. Każdego dnia jeden. Każdy dzień to nowa myśl. Nowy rachunek sumienia? Nie wiem, na pewno nowe możliwości. Każdy dzień, każda godzina, każda minuta, a od Ciebie tylko zależy jak ją wykorzystasz. Pomijając oczywiście te 8h na etacie, kiedy nie masz wpływu na to co znów szef Ci wymyśli ;) Ale konsekwencja. Konsekwencja jest tu bardzo ważna.  Dałam sobie nowe zaangażowanie. Coś w co każdego dnia muszę włożyć jakiś zasób czasu. Muszę to dobrze ogarnąć. Narazie nie jest bardzo trudno, narazie to przyjemność- nadal nie pracuję, a chciałabym stworzyć coś większego. Jeszcze nie wiem, nie odczytałam się dobrze, i nie jestem pewna, czy fakt, że swego rodzaju stoję w miejscu to lenistwo, strach, czy wręcz przeciwnie- docenianie każdego ostatniego dnia wolności. Myślę, ale jeszcze nie wiem!, że to mieszanka tego wszystkiego. Skomplikowana, niebezpieczna, jak kobieta. W głębi duszy wiem, że kiedy już zrobię te drastyczne kroki naprzód, konsekwentnie będę ...