20 września 2017
Dobry wieczór! A właściwie już prawie dzień dobry ;)
Nocny marek ze mnie! Coraz gorszy... Tak mi szkoda tego czasu marnować, że niedługo będę podpierać się nosem, mimo że nawet jeszcze nie pracuje!! :D
Obejrzałam sobie dziś Azję Express. Jak od lat nie oglądam (i nie mam) telewizji, tak Azję Express oglądać uwielbiam. Swoje po świecie przejeździłam i uwielbiam patrzeć jak inni podróżują. Nie jest to, na szczęście, kolejny głupi programik z serii ' Pamiętniki z wakacji ' , ale bardzo kształcący i w sumie nawet śmieszny program. Przez cały okres kiedy uczestnicy się ścigają do określonego celu, poznajemy kulturę danego miejsca, rzeczy z jakich słyną, jak ci ludzie wyglądają, jak się zachowują; bardzo lubię.
Kiedyś jeszcze jak mieszkałam na innym kontynencie i tam prowadziłam bloga turystycznego, rozwodziłam się nad tym jak kocham podróże i jak bardzo są kształcące. Ano są! ;)
Poszerzają horyzonty, naprawdę poszerzają! Urozmaicają życie, wzbogacają wiedzę, umacniają hart ducha, dodają pewności siebie, klarują twój język, uczą przeskakiwać nad niewyobrażalnymi przeszkodami i barierami. To też zależy na ile się otworzysz i jak postrzegasz słowo podróż. Siedzenie na dwutygodniowych wczasach we wspaniałym luksusowym kurorcie trudno jest nazwać zapierającą dech w piersiach podróżą. No chyba, że dopadła Cię klątwa faraona to wtedy faktycznie mogło być ciekawie.
Ale to gubienie się, chodzenie po tych szlakach, o których przewodnik nie ma zielonego pojęcia, odnajdowanie nowych zaskakujących rzeczy, oddawanie się zbiegowi okoliczności, oczekiwanie kolejnego dnia w nadziei na niespodzianki, ryzyko, drobne niebezpieczeństwo, nowi ludzie (przede wszystkim ludzie!) - to wszystko tworzy Twoją podróż w splot niesamowitych przygód i przeżycia wspaniałego czasu! Takie podróże uwielbiam!! Z niewiadomą, ze znakiem zapytania, sam gdzieś tam na końcu świata. Tam już wrony zawracają a ja stoję i ooooo, jakie wroooony, a więc to tuuuu zawracają! ;) Ale taka jestem, ja nie usiedzę i na takie podróże otwieram się bardzo bardzo mocno.
No, więc gdyby ktoś zapytał mnie czy chciałabym wziąć udział w Azji Express- NO JASNE! Takiego hardcoru wbrew pozorom jeszcze nie spotkałam ;)) I gdybyście myśleli, że to lokowanie produktu- no nie, tak dobrze też jeszcze nie mam :):)
Komentarze
Prześlij komentarz